Dla dorosłych dzieci za granicą lub w innym mieście, których mama lub tata mieszka sam w Polsce: telefon na zwykły numer rodzica o wybranej godzinie, krótka rozmowa po polsku i alert do Ciebie, gdy rodzic nie odbiera albo się skarży. Rodzic nic nie instaluje.
Tego potrzebujęUsługa w przygotowaniu · Nie pobieramy płatności na stronie
Pani Anna mieszka w Dublinie, jej tata — sam w Lublinie. Codziennie o 10:00 tata odbiera telefon i mówi, że wszystko w porządku; wieczorem Anna dostaje krótki raport. W czwartek tata nie odbiera trzy razy z rzędu, a Anna od razu dostaje SMS i dzwoni do sąsiadki.
Wybierz pakietPółtora miliona Polaków mieszka za granicą dłużej niż rok — najczęściej w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii, Norwegii i Irlandii. Wielu z nich ma w Polsce starszego rodzica, który mieszka sam. Inni mieszkają w kraju, ale kilkaset kilometrów od rodziców. Łączy ich to samo pytanie, które wraca każdego dnia: czy u mamy albo u taty wszystko w porządku.
Codzienny telefon do rodzica nie zawsze jest możliwy. Praca na zmiany, inna strefa czasowa, dzieci i własne obowiązki sprawiają, że rozmowa przesuwa się na wieczór albo na następny dzień. A gdy rodzic nie odbiera, trudno ocenić, czy po prostu wyszedł do sklepu, czy stało się coś złego. Wtedy zaczyna się dzwonienie do sąsiadów i nerwowe czekanie.
Usługa przejmuje ten codzienny telefon. O godzinie, którą wybierzesz, do Twojego rodzica dzwoni asystent i prowadzi krótką rozmowę po polsku: pyta, jak się czuje, czy wziął leki i czy czegoś potrzebuje. Telefon trafia na zwykły numer rodzica, także stacjonarny. Rodzic nie musi niczego instalować ani obsługiwać smartfona.
Jeśli rodzic nie odbiera, asystent dzwoni ponownie, w odstępach około pół godziny. Gdy po kolejnych próbach nadal nie ma kontaktu albo rodzic mówi, że źle się czuje, od razu dostajesz SMS i e-mail. Możesz też dodać drugą osobę, na przykład rodzeństwo albo sąsiadkę, która w razie potrzeby zajrzy do mieszkania.
Wieczorem dostajesz krótki raport: rozmowa się odbyła, o której godzinie, co rodzic powiedział o samopoczuciu i o lekach. Raz w tygodniu przychodzi podsumowanie z całego tygodnia. Dzięki temu widzisz nie tylko pojedynczy dzień, ale też zmiany, na przykład gdy rodzic coraz częściej mówi o zmęczeniu albo zapomina o lekach.
Usługa nie zastępuje opieki ani pomocy medycznej i nie jest systemem alarmowym. W nagłym wypadku trzeba dzwonić pod numer alarmowy 112. To codzienny, spokojny kontakt, który daje rodzinie pewność, że ktoś sprawdził, jak się ma rodzic, i że w razie niepokoju dowiesz się o tym od razu, a nie po kilku dniach.
Uruchomienie zajmuje kilka minut: podajesz numer rodzica, godzinę rozmowy i numery osób, które mają dostawać alerty. Warto wcześniej powiedzieć rodzicowi, kto będzie dzwonił i po co, żeby rozmowa była dla niego przyjemna. Godzinę rozmowy i listę osób możesz zmienić w każdej chwili.
Rozmowa jest krótka i życzliwa, a jej przebieg ustalasz Ty. Możesz poprosić, żeby asystent przypominał o lekach o konkretnej porze, pytał o wizytę u lekarza zapisaną na dany dzień albo o to, czy rodzic zjadł obiad. Jeśli rodzic chce przekazać coś rodzinie, na przykład że potrzebuje zakupów albo że zepsuła się pralka, ta wiadomość trafi do Ciebie w raporcie. Wszystko po polsku, spokojnie i bez pośpiechu.
Usługa jest w przygotowaniu. Najpierw sprawdzamy, czy rodziny jej potrzebują, a dopiero potem ją uruchamiamy.
Nie. Telefon trafia na zwykły numer, także stacjonarny; rodzic nic nie instaluje.
Asystent głosowy, który prowadzi krótką rozmowę po polsku o wybranej godzinie.
Asystent dzwoni ponownie, a gdy nadal nie ma kontaktu, dostajesz SMS i e-mail.
Nie. W nagłym wypadku trzeba dzwonić pod 112; usługa to codzienny kontakt i alert dla rodziny.
Jeszcze nie. Usługa jest w przygotowaniu i sprawdzamy, czy rodziny jej potrzebują.